poniedziałek, 6 maja 2013

Rozdział 7

[..]Dokładniej...
___________________________________________________________________________
---OCZAMI SUSAN---
Dokładniej nic. NACISNĘŁAM KLAMKĘ JESZCZE RAZ, JEDNAK DRZWI SIĘ NIE OTWIERAŁY. Hahahaha xd Lucy pewnie chciała mnie nastraszyć i zamknęła na zamek :3. bez skutecznie próbowałam otworzyć zamek. To może znaczyć tylko jedno. Te idiotyczne drzwi się zatrzasnęły.
-haha-zachichotałam
-Co?
-Tylko nie panikuj
-No wal, przecież wiesz ,że ja racjonalnie myślę
-Śmieszna sytuacja, bo widzisz te drzwi tak jakby się zatrzasnęły
Jej oczy powiększyły się momentalnie. Zaczęła panikować i mną potrząsać mówiąc ,,to koniec". Kiedyś ją tego oduczę -.-
-Ogarnij się!!-wrzasnęłam
-A jak tu zostaniemy na zawsze?-od razu czarne myśli
-Uspokój się ,po prostu zawołamy głupka-powiedziałam z uśmiechem
Zaczęłyśmy krzyczeć jego imię, ale to nic nie dało więc ,,waliłyśmy" w drzwi. Jeśli kiedykolwiek stąd wyjdę to on nie dożyje następnego dnia -.- Po tych nieudolnych próbach zsunęłyśmy się po ścianie i niechętnie zaplanowałyśmy spędzić tę noc tu.  Bez jedzenia, to będzie straszne. Ja nic nie jadłam od obiadu :3 Tak szczerze to najgorsze jest jedno. Mianowicie fakt ,że jutro idę na rozmowę o pracę. Byłam padnięta,wyczerpana,głodna i wszystko na raz. Przed sobą miałyśmy długą noc. Lucy chodziła nerwowo po pokoju. Dziwicie się czemu nie użyłyśmy takiego urządzenia jak telefon? To z powodu braku zasięgu. A ja mówiłam ,że ja mam pecha :D Z braku jakich kolwiek pomysłów na spędzenie jeszcze 8 godzin zaczęłam wykonywać jakieś tak kroki moimi nogami. Zawsze tak mam gdy się nudzę.  Nie uwierzycie, ale ten właśnie tik ,,nudowy" :3 pozwolił nam przetrwać nudę. Lucy jest wyjątkowo błyskotliwa i za to ją ubóstwiam. Ruch moich kończyn obserwowała moja przyjaciółka i naśladowała
-y...nie żeby coś ,ale co ty robisz?-zapytałam
-Właśnie dzięki tobie mam pomysł na występ-powiedziała
Wstałam i ją przytuliłam. Mieliśmy pustkę w głowie co wiązało się też z brakiem pomysłu na układ
-Ja tu się do cb przytulam, nie wiedząc nawet na co wpadłaś :3
-hahaha xd, dlatego właśnie puść mnie to ci zaprezentuję
Moja utalentowana przyjaciółka wstała i pokazywała kroki
-Świetne,tylko pominęłaś szczegół, ja nie umiem tak tańczyć
Ona spojrzała na mnie spod ,,byka"
-Ty? Proszę cię, chcę ci przypomnieć ,że to ty chodziłaś na akrobatykę
-Ale akrobatyka to nie to samo
-Tańczyć też umiesz i nie kłam mi tu, nikt ci nie mówił ,że nieładnie kłamać?-zapytała wpatrując się we mnie tymi oczami
-Weź te oczy...no weź to boli... ty chcesz mnie torturować-mówiłam
Co jak co, ale oczy to ona ma zabójcze. Więc uczyła mnie swoich kroków do których układałam melodyjkę. I w ten właśnie genialny, acz męczący sposób przetrwałyśmy 8 godzin w ciasnej przestrzeni. No może nie aż tak ciasnej. Dumna z niej jestem, ona ma lekką klaustrofobię i to chyba cud ,że tyle wytrzymała. Medal trzeba jej kupić.  Rano byłam odrobinę padnięta, jednak gdy usłyszałam kroki szybko wstałam i pobiegłam do drzwi. Zaczęłam wrzeszczeć jak  tylko mogłam. Naglę drzwi się otworzyły a ja skoczyłam na Michela przytulając go.
Pierwsze co zrobiłam, to poszłam się umyć,zjadłam śniadanie,umyłam zęby i się przebrałam. Byłam gotowa, ale miałam stracha. Muszę mieć tą pracę, bo potem idę na studia. Stanęłam przed lustrem i zrobiłam lekki makijaż,uczesałam włosy i wyszłam z mojego domu. Szłam, szłam i szłam i dojść nie mogłam. Na moje szczęście jest jakaś litość i dotarłam do...tutaj niespodzianka. Doszłam do Starbucksa. Na początek dobre i to :3. Ale to tylko chwilowe. W przyszłości mam zamiar zostać super gwiazdą a wyglądać będzie to tak
Popracuję tu sobie, któregoś dnia jakiś sławny producent muzyczny mnie zobaczy, od razu uzna ,że mam to ,,coś" i zostanę gwiazdą. Hahahah xd dobra , a teraz na serio. Mój plan życia jest taki (ten prawdziwy,bo realny) Będę tu pracować,pójdę na jakieś studia i znajdę prace. Czyli tak jak normalny człowiek :(. Ja tak strasznie nie lubię normalności :C To takie..takie...nudne :C
______________________________________________________________________
Tadam C:
Miłego czytania :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz