[...]Wziąłem szybki prysznic i ułożyłem się w moim łóżku...
____________________________________________________________Od Zayna
,,Jestem u Perrie"
Od Liama
,,Idę do Daniell"
Od Louisa
,,Umówiłem się z Eleanor"
Od Nialla
,,Idę do sklepu, bo nic w lodówce nie ma"
Ten głodomor jak zawsze jedzenie,jedzenie i tylko jedzenie. Włączyłem tweetera i zobaczyłem kolejny wpis nieznajomej. Nw czemu ale na mojej twarzy pojawił się ...uśmiech? Niby zwykła fanka a na widok jej tweeta się uśmiecham. To takie dziwne. Jej pytanie było następujące
,,Czy potrafisz zaufać innym ludziom?"
W pierwszej chwili przypomniałem sobie Susan.
Odpisałem
,,Tak, ostatnio spotkałem dziewczynę. Była inna bo nawet mnie nie znała,nie obchodziło ją to kim jestem. Jej potrafił bym zaufać.."
Zamknąłem laptopa i postanowiłem umówić się z Susan. Wyjąłem mój telefon i wybrałem odpowiedni numer. Nacisnąłem zieloną słuchawkę. Po dwóch sygnałach usłyszałem :
-Halo?-to była Susan
-Nw czy mnie jeszcze pamiętasz...-chciałem dokończyć
-Jasne ,ze pamiętam-przerwała mi
-Może miałabyś się ochotę wyrwać np na spacer?-zapytałem
Na serio Styles, niby taki z cb mistrz flirtu. No co się ze mną dzieje.
-Jasne, z chęcią-powiedziała
-Może być za półtorej godziny?-zapytałem
-Perfect-powiedziała
Nacisnąłem czerwoną słuchawkę i poszedłem się szykować. Ułożyłem swoje włosy,ubrałem się,zjadłem itd. Byłem gotowy. Wyszedłem z domu zostawiając karteczkę Niallowi ,że idę...gdzieś. Ruszyłem w stronę parku gdzie byliśmy umówieni. Rozejrzałem się po parku i dostrzegłem jej postać odwróconą tyłem. Stanąłem na przeciwko i przywitałem się z nią. Jaki ona ma nieziemski uśmiech. Nie przedłużając zaczęliśmy spacerować i rozmawiać o wszystkim i niczym. Najwięcej o sobie. Dużo się dowiedziałem.
-A przyjaciele?-zadałem pytanie
-Ojej, mam ich chyba około 6 ale moją najlepszą przyjaciółką jest Lucy-powiedziała z uśmiechem na ustach
-Jaka jest?-zapytałem zaciekawiony
-No, jest miła,ładna,inteligentna i wiecznie głodna
-Hahaha to jak Niall- powiedziałem-może wpadniecie z koleżanką na taką imprezę do nas?
-Z chęcią-powiedziała-tylko będziesz musiał wysłać mi adres
Spacerowaliśmy tak ok.2 godzin. Jest świetna. W tych oczach można się zatracić, na serio :D. Niby dziewczyna jak każda inna ,a tak się wyróżnia. Tak serio to dawno nie spotkałem takiej dziewczyny,która była by taka prawdziwa. Potrafi śmiać się też sama z sb co jest rzadkością. Powoduje uśmiech na mojej twarzy. Wiem, to dziwne. Znam dziewczynę od chyba 3 dni a już mówię o niej takie rzeczy. Ale to prawda, inaczej nie da się jej opisać. Prócz niej rozmyślam jeszcze o konkursie. Polega na tym ,że amatorskie grupy mierzą się z profesjonalistami i wybrali nas, One Direction. Nie mogę się doczekać. Wróćmy do spaceru. Nawet nie zauważyłem ,że jest już 14:00. Właśnie 14:00. Musiałem lecieć, szkoda ,że to tak krótko trwało. No może nie krótko , bo koło 4 godzin, ale i tak.
*********
Wszedłem do naszego domu. Na kanapie siedział Zayn,obok niego Liam i Louis. Niall jak to Niall siedział przy stole i jadł kurczaka. A ja? Ja dosiadłem się do Nialla.
-Niall, szykuj się porządnie na dzisiejszą imprezę-powiedziałem
-Czemu? Impreza jak każda inna-powiedział wcinając kurczaka
Ale mi narobił smaka, przez niego mam ochotę na kurczaka.
-No może i tak ale będzie tam ktoś wyjątkowy
-No tak, pewnie Susan?-zapytał

-Tak i ktoś jeszcze
-Jeśli próbujesz mnie swatać, to Ci się nie uda-powiedział Niall
-Chłopaki, gdzie jest Zayn?-zapytał Louis
Zayn na chwilę wyszedł z pokoju a my z Niallem wskazaliśmy w stronę jaka ruszył
Resztę dnia spędziliśmy oglądając filmy,jedząc,szykując się i tak naprawdę nic więcej. Wysłałem Susan wiadomością adres i zacząłem się szykować. Impreza już za jakieś 2 godziny,więc...
Byłem gotowy i przyszli już pierwsi goście. Przywitaliśmy ich i zaczęliśmy się bawić.
Chwilę potem rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. Pobiegłem jak najszybciej. W drzwiach ujżałem...
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Skończyłam :D
Miłego czytania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz